Możliwość odliczenia VAT w razie trwania upadłości lub postępowania likwidacyjnego dłużnika – ważne orzeczenie TSUE

Chodzi tu o wyrok TSUE z 15.10.2020 r., w sprawie C-335/19.

Zgodnie z art. 89a ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 106 ze zm.; dalej: VATU), podatnik może skorygować podstawę opodatkowania oraz podatek należny z tytułu dostawy towarów lub świadczenia usług na terytorium kraju w przypadku wierzytelności, których nieściągalność została uprawdopodobniona. Korekta dotyczy również podstawy opodatkowania i kwoty podatku przypadającej na część kwoty wierzytelności, której nieściągalność została uprawdopodobniona.

Przepis ten, zgodnie z art. 89a ust. 2 VATU, stosuje się, jeżeli spełniono następujące warunki:

– dostawa towaru lub świadczenie usług jest dokonana na rzecz podatnika zarejestrowanego jako podatnik VAT czynny, niebędącego w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego, postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji;

– na dzień poprzedzający dzień złożenia deklaracji podatkowej, w której dokonuje się korekty: wierzyciel i dłużnik są podatnikami zarejestrowanymi jako podatnicy VAT czynni, dłużnik nie jest w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego, postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji;

– od daty wystawienia faktury dokumentującej wierzytelność nie upłynęły 2 lata, licząc od końca roku, w którym została wystawiona

Natomiast zgodnie z art. 90 dyrektywy 2006/112/WE Rady z 28.11.2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L Nr 347, str. 1), w przypadku:

– anulowania, wypowiedzenia, rozwiązania, całkowitego lub częściowego niewywiązania się z płatności lub też w przypadku obniżenia ceny po dokonaniu dostawy, podstawa opodatkowania jest stosownie obniżana na warunkach określonych przez państwa członkowskie;

– całkowitego lub częściowego niewywiązania się z płatności państwa członkowskie mogą odstąpić od zastosowania powyższego przepisu.

Ważne

TSUE orzekł, że: „Artykuł 90 dyrektywy Rady 2006/112/WE należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie przepisom krajowym, które uzależniają obniżenie podstawy opodatkowania podatkiem od wartości dodanej (VAT) od warunku, by w dniu dostawy towaru lub świadczenia usług, a także w dniu poprzedzającym dzień złożenia korekty deklaracji podatkowej mającej na celu skorzystanie z tego obniżenia dłużnik był zarejestrowany jako podatnik VAT i nie był w trakcie postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji, zaś wierzyciel był w dniu poprzedzającym dzień złożenia korekty deklaracji podatkowej nadal zarejestrowany jako podatnik VAT.” [uzup. i podkr. autora]

Źródło: http://curia.europa.eu/juris/document/document.jsf?text=&docid=232430&pageIndex=0&doclang=PL&mode=req&dir=&occ=first&part=1&cid=8859356#Footnote*

Skarga na bezczynność związku sportowego

Tak stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku (post. WSA w Gdańsku z 5.10.2020 r., III SAB/Gd 85/20, Legalis).

W tym przypadku sprawa dotyczyła udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące członkostwa skarżącego (w tym przypadku sędziego piłki nożnej) z związku piłki nożnej. W wyniku nieudzielenia odpowiedzi na te pytania, zainteresowany wniósł skargę na bezczynność związku piłki nożnej. Uznał bowiem, że działający w formie stowarzyszenia związek jest stowarzyszeniem „wyższej użyteczności publicznej zarejestrowanym w Krajowym Rejestrze Sądowym”. Jest więc, jego zdaniem, organem do którego stosuje się prawo administracyjne.

Sądy administracyjne rozpatrują skargi dotyczące aktów i czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z 30.8.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: PostAdmU). Co ważne w tym przypadku, działania organów administracji publicznej wymienione w art. 3 § 2 PostAdmU mają charakter władczy i rozstrzygają o uprawnieniach lub obowiązkach wynikających z przepisów prawa administracyjnego materialnego lub ustrojowego.

Ważne

WSA w Gdańsku stwierdził, że organ administracji publicznej pozostaje w bezczynności, gdy nie podejmuje nakazanych prawem administracyjnym (materialnym lub ustrojowym) aktów lub czynności w sprawach indywidualnych w określonym przez prawo terminie. Jest więc oczywiste, że udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące członkostwa skarżącego (sędziego piłki nożnej) w związku piłki nożnej nie stanowi sprawy administracyjnej, która podlegałby rozpoznaniu przez sądy administracyjne.

Trzeba przypomnieć, że zasady funkcjonowania związków sportowych reguluje ustawa z 25.6.2010 r. o sporcie (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1133; dalej: SprtU). Zgodnie z art. 6 ust. 1 SportU, kluby sportowe w liczbie co najmniej 3 mogą tworzyć związki sportowe, z art. 6 ust. ust. 2 SportU związek sportowy działa w formie stowarzyszenia lub związku stowarzyszeń.

A zatem, związek sportowy nie jest organem administracji publicznej i nie może pozostawać w bezczynności podlegającej rozpatrzeniu przez WSA. Obowiązujące przepisy nie przewidują poddania działania związku sportowego kontroli sądów administracyjnych – czy to w sprawach związanych z nadzorem, czy też w kwestiach członkowskich. Prawo o stowarzyszeniach przewiduje natomiast właściwość sądu powszechnego (tzw. sądu rejestrowego), czyli Krajowego Sądu Rejestrowego

Branża recyklingu: kto zapłaci za plastic tax

Te wymogi to m.in. obowiązek prowadzenia monitoringu czy też ograniczenie ilości możliwych do magazynowania odpadów. Na zaostrzone rygory nałożyła się też pandemia koronawirusa, wywołującego chorobę COVID-19, co spowodowało problemy branży. Przedstawiciele przedsiębiorców wskazują, że w obecnie obowiązującym w Polsce systemie producenci opakowań nie ponoszą praktycznie żadnych kosztów wprowadzania ich do obrotu.

To ważne, bo już od 1 stycznia 2021 roku zacznie obowiązywać w Unii Europejskiej tzw. plastic tax. Nowy podatek (zasili budżet Wspólnoty) obejmie plastik, użyty do produkcji tworzyw sztucznych, który później nie zostanie poddany recyklingowi. Za każdy kilogram takiego surowca trzeba będzie odprowadzić 80 centów. Jak szacuje jeden z przedsiębiorców, dzięki przetworzeniu przez jego zakład 50 tys. ton plastiku rocznie Polska zaoszczędzi 180 mln złotych.
Przedstawiciele branży recyklingowej wskazują, że wystawiane w Polsce Dokumenty Potwierdzające Recykling i Odzysk (DPR/DPO) mają niską wiarygodność – nawet 30 proc. z nich może zawierać nieprawdziwe dane. Weryfikacja takich dokumentów mogłaby się odbywać przez giełdy towarowe.

Branża recyklingu chciałaby przyspieszenia prac nad ROP, który zdaniem przedsiębiorców pozwoli stworzyć kompletny i uporządkowany system gospodarki odpadami. W tym systemie producenci współdzieliliby koszty selekcji, recyklingu i utylizacji odpadów, które powstały z jego produktu. Uzupełnieniem ROP miałby być system depozytowo-kaucyjny.

Zmiany co do norm zatrudnienia personelu lekarskiego i pielęgniarskiego w związku z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii

W związku z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii na okres od 20.10.2020 r. do 31.12.2020 r. świadczeniodawcy udzielający świadczeń w trybie hospitalizacji zostali zwolnieni z obowiązku spełniania wymagań w części dotyczącej warunków realizacji świadczeń odnoszących się do wymaganego personelu lekarskiego oraz pielęgniarskiego.

Powyższa zmiana rozporządzenia umożliwi zarządzającemu podmiotem leczniczym podjęcie decyzji co do przesunięcia personelu lekarskiego i pielęgniarskiego z oddziałów szpitalnych realizujących poszczególne zakresy świadczeń na oddziały, w których może wystąpić deficyt obsady lekarskiej i pielęgniarskiej np. w związku ze stwierdzeniem u personelu lekarskiego i pielęgniarskiego COVID-19.

Ważne
Warunkiem zwolnienia co do wymaganych norm dotyczących obsady lekarskiej i pielęgniarskiej jest zapewnienie przez zarządzającego podmiotem leczniczym ciągłości procesu leczniczego i bezpieczeństwa zdrowotnego świadczeniobiorców.

Zmiana rozporządzenia w sprawie WPF a regulacje tarczy antykryzysowej łagodzące wskaźniki budżetowe

W dniu 14.8.2020 r. weszło w życie rozporządzenie MF z 10.8.2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wieloletniej prognozy finansowej jednostki samorządu terytorialnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 1381). W istocie rzeczy zmiany wprowadzone na mocy ww. rozporządzenia mają na celu urzeczywistnienie wprowadzenia w życie regulacji DopłKredBankCOVID19U. Dla przypomnienia, wspomniana ustawa wprowadziła różne korzystne rozwiązania dla finansów samorządów, w tym w zakresie regulacji art. 15zob KoronawirusU, dotyczącego wskaźnika z art. 243 ust. 1 FinPubU. Powyższe rozporządzenie umożliwia praktyczne wykazanie tych nowych mechanizmów finansowych luzujących gospodarkę finansową samorządów. Temu służy zaś wprowadzenie, jako załącznik do ww. rozporządzenia, nowego wzoru wieloletniej prognozy finansowej jednostki samorządu terytorialnego, która uwzględnia nowe pozycje (skutki ww. mechanizmów z tarczy), a odnoszące się do wyłączeń z limitu spłaty zobowiązań. Zmiany w tym wzorcu polegają zasadniczo na umożliwieniu wykazywania w prognozie finansowej (specjalnych nowych wierszach) danych:

  1. spłat rat kapitałowych kredytów i pożyczek oraz wykupu papierów wartościowych, odpowiednio zaciągniętych lub wyemitowanych w 2020 r. w związku z ubytkami w dochodach związanymi z COVID-19 oraz odsetek i dyskonta od tych zobowiązań, które zgodnie z art. 15zob ust. 1 KoronawirusU zostały wyłączone ze wskaźnika spłaty zobowiązań;
  2. wydatków bieżących ponoszonych w 2020 r. w celu realizacji zadań związanych z przeciwdziałaniem COVID-19, które stosownie do art. 15zob ust. 2 pkt 2 KoronawirusU przy wyliczaniu wskaźnika spłaty zobowiązań na rok 2021 i kolejne lata, będą pomniejszały wydatki bieżące.

Zmiany wprowadzone do wzorca wieloletniej prognozy finansowej są warte szczególnej uwagi, m.in. z tego względu, że w niedalekiej perspektywie czasowej (do 15 listopada) każda jednostka samorządu terytorialnego będzie zobowiązana przedłożyć:

  1. regionalnej izbie obrachunkowej (celem zaopiniowania);
  2. organowi stanowiącemu jednostki samorządu terytorialnego

– projekt uchwały w sprawie wieloletniej prognozy finansowej lub jej zmiany wraz z projektem uchwały budżetowej.

Co istotne, wspomniane dokumenty powinny uwzględniać nowe dane ustalane w oparciu o regulacje tarczy antykryzysowej. Dokumenty te będą także podlegać opiniowaniu przez właściwe miejscowo regionalne izby obrachunkowe. Kompetencja izb w tym zakresie przedmiotowym wynika z art. 13 pkt 3 i 12 RegIzbObrachU. Z regulacji tych wynika, że do zadań izb należy wydawanie opinii o przedkładanych projektach uchwał budżetowych jednostek samorządu terytorialnego oraz wydawanie opinii o przedkładanych projektach uchwał o wieloletnich prognozach finansowych.

Skoro tak, to jednostki samorządu terytorialnego powinny ze szczególną ostrożnością przystąpić do sporządzenia wskazanych dokumentów finansowych, z uwzględnieniem wskazanych mechanizmów łagodzących parametry budżetów tych jednostek.

PFR: Restrukturyzacja nie oznacza utraty wsparcia

Jeśli przedsiębiorca prowadzi działalność w formie spółki komandytowej, która ulegnie następnie przekształceniu, to czy oznacza to utratę prawa do finansowania z PFR bądź bądź konieczność zwrotu otrzymanych środków?

Resort Finansów przypomina komunikat PFR z sierpnia 2020 roku. Jeśli podmioty z grupy MŚP, które dostały wsparcie finansowe w ramach „Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju dla Małych i Średni Firm” przeprowadziły reorganizację, która skutkuje sukcesją uniwersalną lub kontynuacją działalności, to nie muszą dostać wcześniejszej zgody PFR na taką operację.

Dlatego, jeśli po przekształceniu przedsiębiorca kontynuuje działalność lub zachodzi sukcesja uniwersalna, subwencja finansowa pozostaje w mocy – nie ma tu ryzyka utraty wsparcia.

Jeśli wsparcie miało formę pożyczek płynnościowych w ramach programu rządowego „Tarcza Finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju dla Dużych Firm”, to umowy z przedsiębiorcami najczęściej zawierają zapisy, według których przed reorganizacją (przekształcenie, połączenie lub podział) pożyczkobiorcy powinni dostać zgodę na taką operację.

Projekt rozporządzenia dotyczący wniosku o stwierdzenie prowadzenia działalności sektorowej na rynku konkurencyjnym do nowego PZP

Projektowane rozporządzenie określa organy właściwe do występowania z wnioskiem do Komisji Europejskiej o stwierdzenie, że zamawiający wykonujący działalność sektorową, działają na rynku konkurencyjnym, do którego dostęp nie jest ograniczony. Treść rozporządzenia w znacznym zakresie odpowiada treści dotychczasowego rozporządzenia dotyczącego tej materii. Różnice pomiędzy obecnym a projektowanym rozporządzeniem wynikają natomiast z nieco odmiennego uregulowania rodzajów działalności sektorowej w art. 5 ust. 4 PZP. Niezbędne było więc uwzględnienie w nowej regulacji zakresu zadań przypisanych właściwym ministrom i organom, a także zakresu poszczególnych działów administracji rządowej.

Przewiduje się, że wejście w życie przedmiotowego rozporządzenia powinno nastąpić równolegle z dniem wejścia w życie PZP, tj. z dniem 1.1.2021 r., tak aby zapewnić prawidłowe stosowanie nowych regulacji z zakresu zamówień publicznych.

Organy właściwe do występowania z wnioskiem do Komisji Europejskiej o stwierdzenie, że zamawiający wykonujący działalność sektorową, o której mowa w art. 5 ust. 4 PZP, prowadzą działalność na rynku konkurencyjnym, do którego dostęp nie jest ograniczony, określamy w Tabeli jedynie w odniesieniu do wybranych spośród licznych wymienionych w rozporządzeniu działalności sektorowych.

Organy właściwe do występowania z wnioskiem do Komisji Europejskiej

Zakres działalności sektorowej

minister właściwy do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa

udostępnianie lub obsługa stałych sieci przeznaczonych do świadczenia usług publicznych w związku z produkcją, transportem lub dystrybucją wody pitnej lub dostarczaniem wody pitnej do takich sieci, a także odprowadzanie lub oczyszczanie ścieków

minister właściwy do spraw gospodarki wodnej

projekty dotyczące inżynierii wodnej, nawadniania lub melioracji związane z udostępnianiem lub obsługą stałych sieci przeznaczonych do świadczenia usług publicznych w związku z produkcją, transportem lub dystrybucją wody pitnej lub dostarczaniem wody pitnej do takich sieci, pod warunkiem że ilość wody wykorzystywanej do celów dostaw wody pitnej stanowi ponad 20% łącznej ilości wody dostępnej dzięki tym projektom lub instalacjom nawadniającym lub melioracyjnym

Prezes URE

udostępnianie lub obsługa stałych sieci przeznaczonych do świadczenia usług publicznych w związku z produkcją, przesyłaniem lub dystrybucją energii elektrycznej lub dostarczanie energii elektrycznej do takich sieci, a także udostępnianie lub obsługa stałych sieci przeznaczonych do świadczenia usług publicznych w związku z produkcją, transportem lub dystrybucją gazu lub energii cieplnej lub dostarczania gazu lub energii cieplnej do takich sieci

Prezes UKE

świadczenie usług przyjmowania, sortowania, przemieszczania lub doręczania przesyłek pocztowych lub zarządzania tymi usługami oraz świadczenie usług dotyczących innych przesyłek, takich jak druki bezadresowe

ICO kontroluje brytyjski Departament Edukacji

Odpowiedź na liczne sygnały

ICO wszczął postępowanie kontrolne w tej sprawie w lutym br. w związku z otrzymaniem wielu sygnałów wskazujących, że DE nie realizuje swoich obowiązków – jako administratora – wynikających z brytyjskich przepisów krajowych oraz z RODO. Zgłoszone doniesienia dotyczyły możliwych nieprawidłowości w zakresie ochrony danych osobowych w kontekście funkcjonowania Krajowej Bazy Danych Uczniów (National Pupil Database – NPD). Część zgłoszeń zwracało uwagę ICO na fakt, że dane osobowe dzieci znajdujące się w NPD prawdopodobnie były udostępniane brytyjskiemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych.

Wiele nieprawidłowości

W toku postępowania kontrolnego brytyjski organ nadzorczy ustalił, że w DE brak jest procedur zapewniających formalny nadzór nad szeroko pojętym zarządzaniem informacją w organizacji, w tym m.in. zarządzaniem ryzykiem, udostępnianiem i bezpieczeństwem danych osobowych. Jednocześnie, administrator nie posiadał żadnej wewnętrznej dokumentacji (np. polityki prywatności lub innego stosownego dokumentu), co w ocenie ICO skutkowało niemożliwością wykazania przestrzegania wszystkich zasad dotyczących przetwarzania danych osobowych, o których mowa w art. 5 ust. 1 RODO,
a konsekwentnie zasady rozliczalności (art. 5 ust. 2 RODO).

Regulator ustalił, że DE nie opracował i nie wdrożył rejestru czynności przetwarzania danych osobowych, co w sposób bezpośredni naruszyło przepisy RODO. W żaden sposób nie monitorował on również procesów przetwarzania danych osobowych. ICO zakwestionował ponadto skuteczność powołania inspektora ochrony danych oraz poprawność przeprowadzanych ocen skutków dla ochrony danych (DPIA).

Zgodnie ze stanowiskiem organu oceny skutków nie zostały wykonane przed rozpoczęciem przetwarzania danych lub wystarczająco wcześnie, by móc wpłynąć na wynik. Dla niektórych procesów, które powinny zostać objęte DPIA, nie została ona przeprowadzona.

Dodatkowo, zespół, w którego kompetencji leży ochrona prywatności ( The Privacy Assurance Team) nie posiadał kompletnych informacji, co skutkowało brakiem informacji dot. szczegółowych poziomów ryzyka dla konkretnych czynności przetwarzania.

Wątpliwości organu wzbudził również wyznaczony inspektor ochrony danych. Zgodnie z treścią raportu nie spełnia on wymagań wynikających z art. 37-39 RODO.

Świadomość jest kluczem

W ramach przeprowadzonej kontroli ICO stwierdził również, że pracownicy DE nie byli w odpowiedni sposób szkoleni pod kątem ochrony danych osobowych, zarządzania ryzykiem, udostępniania danych, czy bezpieczeństwa informacji. Zachodzi prawdopodobieństwo, że część personelu nie odbyła żadnych szkoleń.

Brak odpowiedniego poziomu świadomości w tej materii (przy uwzględnieniu skali oraz kategorii przetwarzanych danych) skutkuje dużym ryzykiem przetwarzania danych niezgodnie z zasadami ujętymi w RODO oraz wielokrotnym wystąpieniem naruszeń ochrony danych osobowych oraz prawa. Niewłaściwe przeszkolenie lub brak szkoleń doprowadzić może w konsekwencji do sytuacji, gdzie pracownicy nie są zapoznani z procedurami oraz zasadami lub ich nie rozumieją.

Powyższe – w ocenie brytyjskiego organu nadzorczego – miało bezpośredni wpływ na właściwą realizację praw osób, których dane dotyczą.

Zalecenia ICO

W sporządzonym i opublikowanym raporcie, ICO sformułował szereg zaleceń mających na celu usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości. Aż 60 % z nich zostało zakwalifikowanych przez organ nadzorczy jako pilne lub priorytetowe.

Z raportu wynika, że w toku prowadzonej kontroli, DE w pełni współpracował z regulatorem i wykazał chęć szybkiego rozwiązania zidentyfikowanych problemów. Administrator zaakceptował wszystkie zalecenia i zobowiązał się wprowadzić niezbędne zmiany.

Organ nadzorczy podkreślił, że będzie monitorować postępy DE w zakresie wdrażania zaleconych rozwiązań. W przypadku nieodpowiedniego zastosowania się do nich, ICO nie wykluczył bardziej stanowczego egzekwowania przepisów o ochronie danych osobowych, co – jak można przypuszczać – nie wyłącza ewentualności ukarania administratora karą pieniężną.

Treść pełnego raportu w j. angielskim:

https://ico.org.uk/media/action-weve-taken/audits-and-advisory-visits/2618384/department-for-education-audit-executive-summary-v1_0.pdf

Źródła:

https://ico.org.uk/about-the-ico/news-and-events/news-and-blogs/2020/10/statement-on-the-outcome-of-the-ico-s-compulsory-audit-of-the-department-for-education/

35 milionów euro kary dla HiM za inwigilację pracowników

Do grona nieszczęśników 1 października 2020 roku dołączyła niemiecka spółka H&M Hennes & Mauritz Online Shop A.B. & Co. KG (dalej: „H&M”) z niebagatelną sumą 35,258,708 euro. Głównym powodem nałożenia kary była zbyt duża ingerencja H&M jako pracodawcy w dane pracowników, w tym te dotyczące ich życia prywatnego.

Stan faktyczny

Niemiecki (a dokładniej Hamburski) organ nadzorczy ustalił, że co najmniej od 2014 roku część pracowników H&M poddawana była szczegółowej „obserwacji”, a wnioski poczynione w jej toku utrwalane były w formie notatek na dysku sieciowym. Standardem było, że po nieobecności pracownika w pracy – niezależnie od tego, czy była ona spowodowana urlopem, chorobą itp. – przełożony przeprowadzał z nim tzw. „rozmowę powitalną”. Brzmi sympatycznie, natomiast celem tych rozmów była nie tyle koleżeńska wymiana wrażeń z wakacji, ale również, np. w przypadku urlopu chorobowego, ustalenie (i odnotowanie) objawów danej choroby i wydanej przez lekarzy diagnozy. Co ciekawe (i niepokojące), niektórzy przełożeni zdobywali nawet szczegółową wiedzę na temat życia prywatnego pracowników podczas zwykłych rozmów towarzyskich na korytarzu – nierzadko dotyczącą problemów rodzinnych czy przekonań religijnych – i utrwalali zebrane informacje w formie elektronicznej. Szacuje się, że dostęp do tak zebranych informacji mogło mieć nawet 50 osób z kadry kierowniczej firmy.

Należy podkreślić, że takie „notatki” o pracownikach były sporządzane z dużą szczegółowością i przechowywane przez bardzo długi czas, co umożliwiało śledzenie rozwoju poszczególnych zagadnień (wyobrażamy sobie, że działało to na zasadzie „czy pracownik, który chodzi na terapię małżeńską w końcu się rozwiedzie, a jeśli tak, to czy wpadnie w depresję i zwróci się do psychologa” itp.). Tak zebrane informacje wykorzystywane były z jednej strony do skrupulatnej oceny wydajności danego pracownika, a także do tworzenia szczegółowego profilu pracownika, przydatnego do podejmowania decyzji dotyczących zatrudnienia (np. czy dana osoba nadaje się na menedżera lub czy może firma powinna się z nią pożegnać, bo jej stan psychiczny nie rokuje zbyt dobrze).

Organ nadzorczy uznał (i trudno z tym polemizować), że doszło do szczególnie poważnego naruszenia praw obywatelskich pracowników H&M.

Jak sprawa ujrzała światło dzienne?

W październiku 2019 roku z powodu błędu w konfiguracji systemu te wszystkie dane stały się dostępne dla wszystkich pracowników H&M. Hamburski organ nadzorczy powziął informację na temat procederu dzięki doniesieniom prasowym – zareagował natychmiast i najpierw nakazał „zamrożenie” zawartości dysku sieciowego, a następnie zażądał jego przekazania. Firma grzecznie podporządkowała się instrukcjom organu i przedłożyła do oceny bazę danych o wielkości około… 60 GB. Przesłuchania licznych świadków potwierdziły wnioski płynące z analizy przekazanych danych.

O ile cała sytuacja brzmi jak rodem z książki opartej na wyznaniach byłego członka podejrzanej grupy religijnej zahaczającej o sektę, H&M przyznał się do popełnionego błędu i zaproponował różne działania naprawcze. Przede wszystkim władze firmy przedstawiły kompleksową koncepcję wdrożenia systemu ochrony danych osobowych w zakładzie w Norymberdze. Kierownictwo firmy nie tylko wyraźnie przeprosiło zainteresowanych, ale również zastosowało się do sugestii, aby wypłacić pracownikom znaczne zadośćuczynienie. Co więcej, H&M powołał koordynatora ds. ochrony danych, status ochrony danych w organizacji jest poddawany comiesięcznym aktualizacjom, został wdrożony w miarę sprawny system obsługi naruszeń ochrony danych osobowych oraz sprawna procedura postępowania z żądaniami osób, których dane dotyczą.

Komentarz niemieckiego organu nadzorczego

Do sprawy odniósł się również hamburski organ nadzorczy, Komisarz ds. ochrony danych i wolności informacji, prof. Johannes Caspar, który stwierdził, że „Ta sprawa dotyczy poważnego naruszenia ochrony danych osobowych w norymberskiej lokalizacji H&M. Wysokość nałożonej kary jest zatem odpowiednia i mam nadzieję, że okaże się skuteczna, aby powstrzymać inne firmy od naruszania prywatności swoich pracowników. Wysiłki kierownictwa mające na celu zrekompensowanie szkód osobom, których dotyczyło naruszenie, i przywrócenie zaufania do firmy jako do pracodawcy należy postrzegać w sposób zdecydowanie pozytywny. Przejrzysta komunikacja ze strony osób ponoszących odpowiedzialność za to zdarzenie oraz gwarancja rekompensaty finansowej niewątpliwie wskazują na szacunek wobec pracowników i uznanie, na jakie zasługują”. 

Podsumowanie

Trzeba przyznać, że dawno nie słyszeliśmy o tak jaskrawym naruszaniu przepisów RODO, które w tak oczywisty sposób pokazuje, że przepisy o ochronie danych osobowych są potrzebne i jakie mogą być skutki braku ich stosowania. W niniejszym stanie faktycznym organ uznał, że doszło do naruszenia przede wszystkim art. 5 i art. 6 RODO, w zakresie braku podstawy prawnej przetwarzania danych osobowych. Przypominamy, że najwyższy wymiar kary przewidziany w RODO (20 mln euro lub 4% ) grozi za naruszenie: a) podstawowych zasad przetwarzania, w tym warunków zgody, o których to zasadach i warunkach mowa w art. 5, 6, 7 oraz 9 RODO; b) praw osób, których dane dotyczą, o których mowa w art. 12–22 RODO; c) przekazywania danych osobowych odbiorcy w państwie trzecim lub organizacji międzynarodowej, o którym to przekazywaniu mowa w art. 44–49 RODO; d) wszelkich obowiązków wynikających z prawa państwa członkowskiego przyjętego na podstawie rozdziału IX; e) nieprzestrzegania nakazu, tymczasowego lub ostatecznego ograniczenia przetwarzania lub zawieszenia przepływu danych orzeczonego przez organ nadzorczy na podstawie art. 58 ust. 2 lub niezapewnienia dostępu skutkującego naruszeniem art. 58 ust. 1 RODO.

Darowizny na walkę z koronawirusem od października nie korzystają z preferencji

Rząd wprowadzając tarcze antykryzysowe pozwolił, aby firmy i osoby prywatne mogły odliczyć darowiznę na rzecz przeciwdziałania COVID-19 od dochodu, co umożliwiało zapłatę niższego podatku. Możliwość odliczenia darowizn dotyczyła wsparcia przekazanego na rzecz podmiotów prowadzących działalność leczniczą, które zostały wymienione w wykazie prowadzonym przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Preferencją podatkową zostały także objęte darowizny przeznaczane dla domów pomocy społecznej, noclegowni, czy schronisk dla osób bezdomnych oraz przekazywane szkołom, przedszkolom i innym placówkom oświatowym komputery. Ulga obowiązywała na darowizny przekazane w okresie od 31 marca do 30 września br.

Darowizny przekazane po 30 września podlegają już ogólnym, nie tak korzystnym zasadom. Podatnicy będą mogli skorzystać jedynie z odliczenia darowizn dla organizacji prowadzących działalność pożytku publicznego. Zainteresowane firmy będą mogły przekazać wsparcie np. fundacji. Przy czym płatnicy podatku CIT będą mogli odliczyć darowizny jedynie do wysokości 10 proc. dochodu, zaś płatnicy PIT – do 6 proc. dochodu. Bez zmian pozostaje kwestia VAT od darowizn. Zgodnie z obowiązującymi przepisami do dnia odwołania stanu epidemii w Polsce darowizna niektórych wyrobów medycznych, testów diagnostycznych i środków ochrony indywidualnej objęta będzie 0 proc. stawką VAT.