Już za kilka dni, w najbliższy wtorek (28 marca) rozpocznie się korporacyjny egzamin zawodowy dla adwokatów i radców prawnych. Od trzech miesięcy wraz z Wydawnictwem CH Beck pomagamy się do niego przygotować. Dziś na koniec proponujemy powtórkę z zasad etyki. Za tydzień opublikujemy wzór odwołania dla tych, którym na egzaminie powinie się noga.

Kancelaria w chmurze

Kazus 1

Adwokat w pracy zawodowej wykorzystywał rozwiązania tzw. chmury, tj. wirtualnego dysku. Przechowywał tam m.in. notatki, projekty pism i korespondencji oraz inne dokumenty. Były one zabezpieczone hasłami, a dostęp do chmury możliwy był jedynie po zalogowaniu przy użyciu indywidualnego loginu i hasła, których adwokat nikomu nie udostępniał. W jego mniemaniu dokumentacja była zabezpieczona we właściwy sposób. Przyznał jednak, że nie zapoznał się dokładnie z regulaminem korzystania z tego typu usług, co narażało jego klientów na udostępnienie ich danych i naruszenie tajemnicy adwokackiej.

Czy w zaistniałej sytuacji adwokat uchybił zasadzie etycznej ujętej w Zbiorze?

– Odpowiedź

Wykorzystywanie rozwiązań wirtualnych jak chmura wymaga wyrażenia zgody na regulamin, który niejednokrotnie przewiduje możliwość wykorzystania zgromadzonych danych przez dostawcę usług oraz nie zapewnia ich bezpieczeństwa. W takiej sytuacji uznać należy, że adwokat zachował się nieracjonalnie, bez wyobraźni, nie dołożył należytej staranności, a zatem zachował się nagannie. Tym samym naruszył § 2 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu (ZZEAiGZ), ale także inne przepisy kodeksu, jak przede wszystkim § 19 ZZEAiGZ.

Obrażał na wizji

Kazus 2

Adwokat Antoni R. realizujący mandat posła na Sejm RP podczas telewizyjnego programu publicystycznego wypowiadał się w sposób lekceważący o swoim konkurencie politycznym i reprezentowanej przez niego formacji, nazywając go m.in. „idiotą”, „nieukiem” i „obrzydliwym ignorantem”.

Czy w tej sytuacji adwokat korzystał z przysługującej mu wolności słowa? Czy jednak uchybił godności zawodu?

– Odpowiedź

W opisanej sytuacji uznać należy, że adwokat przekroczył granice wolności słowa, a opisane zachowanie należy uznać za uchybienie godności zawodu adwokata, tym bardziej ze względu na naturę przytoczonych uwag o charakterze inwektyw.

Uwaga na korytarzu

Kazus 3

Adwokat M.N. zaniepokojony zachowaniem swojego kolegi – adwokata A.F., który na korytarzu sądowym prowadził rozmowę telefoniczną z klientem, omawiając szczegóły prowadzonej sprawy oraz dane świadków – uznał, że powinien zwrócić koledze uwagę. Nie czekając na zakończenie wspomnianej rozmowy podszedł do kolegi i zaczął głośno zwracać mu uwagę, wskazując na niedopuszczalność takiego zachowania. M.N. stwierdził m.in., że A.F. jest złym adwokatem i jest „na bakier z etyką”. Rozmowa, która przerodziła się w kłótnię odbywała się na korytarzu sądu w obecności innych osób.

Czy M.N. powinien zachować się w ten sposób? Czy jego zachowanie można uznać za dopuszczalne „zwrócenie uwagi”?

– Odpowiedź

Adwokat M.N., działając w ramach uprawnienia określonego w § 5 ZZEAiGZ, miał prawo zareagować na zachowanie kolegi, które w istocie stanowiło naruszenie zasad etyki zawodowej. Uznać jednak należy, że miejsce oraz sposób, w jaki tego dokonał, były naganne, niekoleżeńskie, niekulturalne i prowadziły do uchybienia godności zawodu adwokata. Obaj adwokaci naruszyli zasady etyki zawodowej.

Niezadowolony klient

Kazus 4

Emerytka potrzebowała przeprowadzenia kosztownej diagnostyki lekarskiej. Nie miała pieniędzy, aby badania wykonać odpłatnie, a w publicznej służbie zdrowia terminy były bardzo odległe. Dowiedziała się jednak, że skazani odbywający karę pozbawienia wolności mają wykonywane niezbędne badania lekarskie bardzo szybko. Motywowana chęcią uzyskania dostępu do badań popełniła więc drobne przestępstwo. Następnie usiłowała wywrzeć wpływ na swego obrońcę adwokata N.R., aby ten poprowadził sprawę w taki sposób, aby nie doszło do zastosowania przez sąd warunkowego umorzenia postępowania czy kary wolnościowej, choć było w ten sposób możliwe uniknięcie kary pozbawienia wolności. N.R. się nie zgodził i uzyskał dla klientki warunkowe umorzenie postępowania. Klientka zarzuciła mu, że nie reprezentował jej interesów.

– Odpowiedź

Adwokat N.R. nie popełnił deliktu dyscyplinarnego i nie naruszył etyki zawodowej. W granicach prawidłowego reprezentowania interesów klienta mieści się wprawdzie interes faktyczny, ale wyłącznie taki, który jest akceptowalny z punktu widzenia wartości wewnętrznych i zewnętrznych systemu prawa. Takim akceptowalnym interesem faktycznym nie było z pewnością uzyskanie szybkiego dostępu do badań lekarskich. Kara kryminalna nie może być bowiem traktowana instrumentalnie jako środek do uzyskania doraźnych korzyści, innych niż te wynikające bezpośrednio z przyjętych dla takiej kary funkcji. Adwokat nie może pomagać klientowi w realizowaniu tego typu interesów.

Straszyli portalem

Kazus 5

Klienci adwokata M.K. nakłaniali go do podejmowania pewnych kroków procesowych. Robili to w dobrej wierze, byli bowiem święcie przekonani o tym, że ich skrzywdzono. Powiedzieli, że jeżeli M.K. nie podejmie wskazywanych działań, to „będzie kandydatem do hańby i ta hańba zostanie opisana” na prowadzonym przez nich portalu internetowym poświęconym „przestępcom w togach”. M.K. nie uległ naciskowi i podtrzymując uzgodnione z klientami stanowisko, postąpił w sprawie tak, jak uważał to za stosowne z punktu widzenia wiedzy prawniczej i doświadczenia zawodowego. Klienci złożyli skargę na M.K.

– Odpowiedź

M.K. nie naruszył norm etyki zawodowej. Działanie klientów było zamachem na jego swobodę i niezależność.

Ograniczone zaufanie

Kazus 6

Adwokat Z.P. zatrudnia w prowadzonej przez siebie kancelarii asystentów prawnych. Są nimi studenci ostatnich lat studiów prawniczych oraz absolwenci prawa, którzy przygotowują się do egzaminów na aplikacje prawnicze. Zadaniem asystentów jest przygotowywanie dokumentów oraz projektów prostych pism procesowych. Ze względu na duże obciążenie pracą Z.P. zlecił przygotowanie skargi jednemu z asystentów. Skarga została przygotowana i przesłana w terminie. Z.P. miał w zwyczaju dokładne zapoznawanie się z przygotowanymi projektami, ale tym razem zapoznał się z nią jedynie pobieżnie, po czym polecił jej wysłanie. Skarga okazała się obarczona istotnymi błędami formalnymi, które spowodowały jej odrzucenie. Czy w zaistniałej sytuacji adwokat złamał zasady etyki zawodowej?

– Odpowiedź

W opisanej sytuacji uznać należy, że adwokat uchybił zasadom etyki zawodowej. Jego zadaniem jest prowadzenie powierzonych spraw zgodnie z najlepszą wiedzą oraz należytą starannością i sumiennością. Brak należytej kontroli nad wynikami pracy asystentów i innych pracowników uznać należy za brak staranności. Nie może być tu wytłumaczeniem duże obciążenie obowiązkami zawodowymi adwokata.

Brak zaangażowania

Kazus 7

Adwokat A.M. podjął się prowadzenia sprawy klienta M.R., w której został on obwiniony o przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 50 km/h. Pomiar prędkości został dokonany przez funkcjonariuszy policji za pomocą urządzenia ISKRA 1. Klient M.R. przedstawił adwokatowi dokumentację związaną z zasadami działania wspomnianego urządzenia oraz wątpliwościami związanymi z prawidłowością jego działania. Dokumentacja zawierała także instrukcję obsługi „radaru”. Podczas rozprawy prowadzonej w Sądzie Rejonowym w O. adwokat nie zadawał pytań świadkom i mimo protestów obwinionego nie poruszał kwestii wątpliwości związanych z technicznymi zasadami funkcjonowania radarowego miernika prędkości. Po rozprawie klient wyrażał swoje oburzenie brakiem wykorzystania przekazanej dokumentacji. A.M. stwierdził, że „nie miał czasu, a poza tym to i tak dla prawników nie ma znaczenia”.

Czy w zaistniałej sytuacji można uznać, że adwokat dochował należytej staranności i sumienności oraz działał zgodnie z najlepszą wiedzą?

– Odpowiedź

Wymóg korzystania z najlepszej wiedzy dotyczy także wiedzy specjalistycznej niezbędnej dla sumiennego i starannego prowadzenia sprawy. Niezapoznanie się z przygotowaną dokumentacją, mimo że dotyczyła kwestii technicznych, uznać można za lekceważący stosunek do klienta i jego sprawy. Zachowanie takie uznać należy za dopuszczenie się występku dyscyplinarnego.

Atak na prokuratora

Kazus 8

Adwokat podczas mowy końcowej w sprawie karnej zaatakował ad personam prokuratora. Czyniąc to, użył słów powszechnie uważanych za obelżywe, a także podał w wątpliwość wiedzę merytoryczną i umiejętności zawodowe swojego przeciwnika. Sąd zawiadomił organ dyscyplinarny o podejrzeniu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Zobligowany przez dziekana Izby do udzielenia wyjaśnień w terminie siedmiu dni od dnia doręczenia wezwania, adwokat wyjaśnił, że tego oczekiwał od niego klient, który wprost żądał, aby adwokat w ostrych słowach wypowiedział się na temat oskarżyciela publicznego.

– Odpowiedź

Adwokat popełnił dwa przewinienia dyscyplinarne. Po pierwsze, przekroczył granice wolności słowa (§ 17 ZZEAiGZ), po drugie, powołał się, tłumacząc ten czyn, na sugestie klienta, czym naruszył § 10 ZZEAiGZ.

Gdy ktoś kłamie

Kazus 9

Klient, zeznając przed sądem w sprawie cywilnej w charakterze strony, przytoczył wiele nieprawdziwych informacji. Adwokat zorientował się w ich nieprawdziwości. Mimo to powołał się na te informacje w mowie końcowej, a sąd przyznał im walor dowodowy.

– Odpowiedź

Adwokat nie naruszył § 11 ZZEAiGZ, bowiem informacje nie pochodziły od niego, lecz od klienta. Adwokat nie może samodzielnie podawać nieprawdziwych informacji, ale kiedy zostały one już podane w ramach procesu przez inną osobę, nie dochodzi do naruszenia etyki zawodu adwokata, jeśli ten się na nie powoła.

Instrukcja dla oszusta

Kazus 10

Do adwokata zgłosił się klient, który prowadził działalność wyczerpującą znamiona przestępstwa z art. 286 kodeksu karnego. Adwokat doradził mu, w jaki sposób powinien wywieźć za granicę środki płatnicze, które klient zgromadził wskutek przestępczej działalności, aby uniknąć ich przepadku. Prokurator, który odebrał wyjaśnienia od klienta jako podejrzanego, dowiedział się o tym i skierował do dziekana właściwej Izby skargę przeciwko adwokatowi. Adwokat w wyjaśnieniach złożonych dziekanowi podał, że klient ostatecznie z jego porady nie skorzystał.

– Odpowiedź

Adwokat, doradzając w jaki sposób uniknąć odpowiedzialności za przestępstwo z art. 299 § 1 kodeksu karnego, wyczerpał znamiona przewinienia dyscyplinarnego naruszającego § 12 ZZEAiGZ. To, czy klient skorzystał z porady, nie ma znaczenia dla ustalenia odpowiedzialności dyscyplinarnej za przewinienie uchybiające § 12 ZZEAiGZ.

Za tydzień opublikujemy wzór odwołania od niezdanego egzaminu

Kazus 11

W toku sprawy o rozwód, adwokat reprezentujący pozwanego w odpowiedzi na pozew insynuował, że powódka w okresie PRL była tajną współpracowniczką służb specjalnych PRL. Uczynił to, pisząc, że: „powódka najwyraźniej musiała dobrze śledzić pozwanego, co zresztą nie dziwi, biorąc pod uwagę jej dokonania w okresie PRL, kiedy to w kręgach funkcjonariuszy pewnych służb była znana powszechnie jako »Stokrotka«”. Powódce status pokrzywdzonej przyznał IPN, bo nigdy nie była ona tajną współpracowniczką służb specjalnych PRL, o czym zresztą adwokat wiedział tempore actio.

Odpowiedź

Adwokat naruszył § 13 ZZEAiGZ, uchybiając zasadzie rzeczowości, która wyklucza posługiwanie się insynuacjami. Niezależnie od tego, przewinienie adwokata uchybiło również dyspozycji § 17 ZZEAiGZ, bowiem adwokat przekroczył również granice przysługującej mu wolności wypowiedzi, posuwając się do insynuacji, które nie tylko były z definicji nierzeczowe, ale również nie znajdowały podstaw faktycznych i nie miały związku z prowadzonym postępowaniem, będąc nakierowanymi jedynie na dokuczenie powódce.

Kazus 12

Adwokat, podczas dyżuru, w ramach którego udzielał porad prawnych pro publico bono, udzielił klientowi porady dotyczącej tego, jak należy sporządzić apelację od wyroku, z którego odpisem, opatrzonym uzasadnieniem, klient go zapoznał. Porada okazała się błędna, a także fatalna w skutkach dla interesu procesowego klienta. Klient złożył skargę dyscyplinarną przeciwko adwokatowi, przypisując mu odpowiedzialność za treść pisma procesowego, które sporządził.

Odpowiedź

Adwokat nie ponosi odpowiedzialności za treść pisma procesowego, bo go nie „redagował”, a więc nie decydował albo choćby współdecydował o jego treści, a tylko w takiej sytuacji zachodzi odpowiedzialność adwokata na podstawie § 14 ZZEAiGZ.

Kazus 13

Adwokat przygotował dla klienta treść pisma zawierającego groźby bezprawne (w rozumieniu art. 115 § 12 KK) pod adresem konkurenta tegoż klienta. Klient, otrzymawszy pismo, oświadczył w korespondencji elektronicznej, skierowanej do adwokata: „Panie Mecenasie, zdaję się na Pana”, podpisał pismo i wysłał. Adresat pisma zareagował w ten sposób, że złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, do którego jego zdaniem miało dojść poprzez skierowanie do niego gróźb, które wywołały w adresacie uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione.

Odpowiedź

Adwokat ponosi odpowiedzialność za treść pisma, które przygotował, bowiem wobec braku ingerencji klienta w treść pisma i w istocie wobec samodzielnego zdeterminowania tej treści przez adwokata, należy uznać, że „zredagował” je w rozumieniu § 14 ZZEAiGZ.

Kazus 14.

W prywatnym akcie oskarżenia o czyn z art. 212 § 1 KK adwokat przytoczył w dosłownym brzmieniu inwektywy, którymi oskarżony obrzucił klienta adwokata. Sąd, zapoznawszy się z aktem oskarżenia, skierował przeciwko adwokatowi zawiadomienie do dziekana ORA.

Odpowiedź

Przytoczenie dokładnego brzmienia inwektyw było w tym przypadku usprawiedliwione okolicznościami sprawy, której przedmiotem była odpowiedzialność za wypowiedzenie konkretnych słów, które należało przytoczyć.

Kazus 15

Adwokat, w sprawie gospodarczej, załączył do pozwu dokumenty księgowe, na których złożono podpisy jednoznacznie wskazujące na ich nieautentyczność. Dokumenty te przedstawił powód, będący klientem adwokata. Zestawienie różnych dokumentów w sprawie wskazywało, że część z nich, rzekomo sygnowanych przez członka zarządu pozwanego, opatrzona była podpisem sporządzonym charakterem pisma ręcznego, którego cechy transparentnie odbiegały od wzorów podpisów złożonych na karcie wzorów podpisów, którą przechowywano w aktach rejestrowych pozwanej spółki. Adwokat w pozwie stwierdził, że dokumenty są autentyczne i zawierają podpisy złożone przez członka zarządu pozwanej spółki.

Odpowiedź

W tej sytuacji adwokat powinien dostrzec rozbieżność w cechach podpisów, które miały rzekomo być złożone przez tę samą osobę. Dostrzegłszy tę rozbieżność, powinien zastrzec wyraźnie w treści pozwu, że dokumenty uzyskał od powoda i że według relacji tegoż powoda wszystkie przedstawione ad probationem dokumenty są opatrzone podpisami złożonymi przez tego samego członka zarządu pozwanej spółki. Nie uczyniwszy tego, adwokat nie zachował umiaru w formułowaniu w piśmie okoliczności, które prima facie były mało prawdopodobne, czym uchybił dyspozycji § 15 ZZEAiGZ.

Kazus 16

Adwokat, podczas wygłaszania mowy końcowej w procesie o rozwód, postanowił rozbawić sąd mało wyszukanym dowcipem, operującym seksistowskimi stereotypami. Sąd, najwyraźniej nierozbawiony, zawiadomił o tym fakcie dziekana ORA.

Odpowiedź

Adwokat poniesie odpowiedzialność z § 16 ZZEAiGZ, bowiem poprzez użycie seksistowskich stereotypów w prostackim dowcipie, uchybił powadze sądu.

Kazus 17

Adwokat został poproszony przez klientkę, będącą zamożną cudzoziemką, o skierowanie w jej imieniu wezwania do zwrotu pożyczki. Adresatem był pewien mężczyzna, którego owa dama od kilku lat wspomagała finansowo, a też i nawiązała z nim relację prywatną. W treści pisma adwokat na wyraźne życzenie klientki zawarł także dosadne sformułowania, w których dał wyraz potępieniu postawy moralnej młodzieńca. Nadto zasugerował, że rozważa złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa, którego ów kawaler miał się dopuścić względem swojej zamożnej patronki. Wreszcie zawarł też w piśmie zdanie „Zapewne Pańska żona nie byłaby ukontentowana, dowiedziawszy się o naturze relacji, która łączyła Pana z moją Mandantką”.

Odpowiedź

Adwokat naruszył obowiązek wynikający z § 16 ZZEAiGZ. Przede wszystkim zawarł w piśmie groźbę ścigania karnego, nawet jeśli nie wyraził jej w sposób ultymatywny („moja klientka rozważa złożenie zawiadomienia (…)”). Nadto, naruszył obowiązek „przestrzegania właściwych form”, bowiem pozwolił sobie na nieuprawnioną ocenę kondycji moralnej adresata, jak również zawarł implicite groźbę skompromitowania adresata w oczach jego żony.

Kazus 18

Adwokat A.B. był pełnomocnikiem rodziny kobiety, która popełniła samobójstwo, w procesie od odszkodowanie i zadośćuczynienie związane z tym, że w przekonaniu klientów kobieta ta została doprowadzona przez nagonkę polityczną wywołaną przez ministra odpowiedzialnego za jeden z kluczowych resortów. Do samobójstwa doszło w następujących okolicznościach: kobieta ta była znanym politykiem reprezentującym formację biegunowo przeciwną opcji reprezentowanej przez ministra. Była powszechnie znana ze swojej bezkompromisowej postawy w sprawach dotyczących praw i wolności obywatelskich. Minister kierował prowokacją służb specjalnych, która doprowadziła do postawienia owej polityczce zarzutów związanych z przestępstwem przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Minister, bezpośrednio po jednej z akcji swoich podwładnych, zwołał konferencję prasową, na której w istocie przesądził winę kobiety. Adwokat A.B., w mowie końcowej, oskarżył owego ministra oraz opcję polityczną, którą ten reprezentował, o stosowanie metod totalitarnego państwa, haniebność działań i nikczemność moralną.

Odpowiedź

Adwokat A.B. nie przekroczył granic wolności słowa. Drastyczne i bulwersujące okoliczności sprawy, jej polityczny kontekst i wzburzenie, jakie budziła ona w opinii publicznej, usprawiedliwiały ekspresję użytych środków wyrazu.

Kazus 19

Doświadczona adwokatka, maszerując korytarzem sądowym i dostrzegając zarówno siedzących w nim klientów, jak i zmierzającą do sali rozpraw sędzię, niosącą przewieszoną przez ramię togę wraz z łańcuchem (sędzię niesądzącą zresztą sprawy, na którą wybierała się adwokatka), wykrzyknęła donośnie „Ewuniu, jak miło cię widzieć, jak tam twoje dzieciaczki?”.

Odpowiedź

Zamierzonym albo niezamierzonym wrażeniem, jakie wywarł okrzyk adwokatki, wydany w korytarzu sądu, stanowił niedopuszczalną w świetle § 18 ZZEAiGZ manifestację zażyłości z sędzią. Szkody, które adwokatka spowodowała w odniesieniu do niezbędnego przekonania o bezstronności sądu, są zasadniczo nieodwracalne.

Kazus 20

W toku sprawy cywilnej wywołanej pozwem zbiorowym złożonym przez klientów pewnego banku przeciwko temuż bankowi, reprezentujący powodów adwokat udzielił na korytarzu sądu krótkiego wywiadu dziennikarzowi pewnej stacji telewizyjnej. Wyraził w wywiadzie pogląd, że „każdy wyrok inny, niż zasądzenie zgodnie z żądaniem powodów, byłby obrazą dla wymiaru sprawiedliwości”, a także stwierdził, że „ten bank ma wiele jeszcze na sumieniu i musi budzić zdziwienie, że dotąd nie stał się obiektem zainteresowania prokuratury”.

Odpowiedź

Adwokat naruszył § 18 ZZEAiGZ. Przyjął rolę rzecznika prasowego swoich klientów, posunął się do pomówienia przeciwnika procesowego, a także nie zachował standardu rzeczowości i powściągliwości.

Z czego najlepiej się uczyć…

– Egzaminy prawnicze Ministerstwa Sprawiedliwości tom 4

– Etyka adwokacka na egzamin

– Etyka radcowska na egzamin

– Etyka radcowska i adwokacka. Komentarz, red. M. Król

– Odpowiedzialność dyscyplinarna oraz etyka zawodowa adwokatów i radców prawnych, M. Niedużak, W. Marchwicki