Mężczyzna zwrócił się do wójta gminy z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w zakresie nagród przyznanych przez wójta za 2014 i 2015 r. We wniosku zawarł, że chodzi mu o podanie imion i nazwisk nagrodzonych pracowników, kwoty brutto oraz uzasadnienia przyznanej nagrody.

Pierwsze pismo w tej sprawie wnioskodawca wysłał 1 listopada na adres mailowy urzędu, podany w Biuletynie Informacji Publicznej. Ponieważ nie doczekał się żadnej reakcji, kolejne pisma wysłał 12 i 16 listopada oraz 9 grudnia 2015 r. Z uwagi na milczenie organu, złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Olsztynie, domagając się zobowiązania organu do udostępnienia mu żądanych informacji publicznych oraz m.in. wymierzenia grzywny.

Wójt wyjaśnił, że jedynym pismem, jakie otrzymał, była skarga na bezczynność do WSA. Zauważył również, że pewność wysłania wniosku na właściwy adres dałoby skorzystanie z platformy e-PUAP. Ponadto wójt wyjaśnił, że gmina zabezpieczyła adres mailowy programem antywirusowym, przez co niektóre wiadomości trafiają do folderu SPAM.

Aby mówić o bezczynności organu, trzeba najpierw ustalić, czy miał on obowiązek określonego działania. Według ustawy z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2058 ze zm., dalej: DostPublU) informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych (art. 1), a udostępnieniu podlega w szczególności informacja o majątku jednostek samorządu terytorialnego (art. 6 ust. 1 pkt 5 lit. c DostPublU).

Sąd nie zgodził się ponadto z tłumaczeniem wójta. Przypomniał, że przepisy nie nakładają na wniosek o udostępnienie żadnych wymogów formalnych, poza obowiązkiem utrwalenia wniosku na piśmie. Taka interpretacja znalazła potwierdzenie w orzeczeniach NSA m.in. z 18.11.2015 r. (I OSK 2897/15). Wnioskiem pisemnym jest także wniosek przekazany w formie elektronicznej, nawet bez bezpiecznego podpisu elektronicznego. Ponieważ organ do dnia rozpoznania sprawy przez sąd nie rozpatrzył wniosku mieszkańca, WSA uznał skargę na bezczynność za zasadną.

Ważne
W sprawie tłumaczenia się przez wójta gminy konfiguracją poczty, WSA rozstrzygnął bardzo ciekawie. Według Sądu, organy muszą tak zorganizować pracę urzędów, m.in. konfigurację poczty elektronicznej, aby zapewnić odbiór podań, przesyłanych na ten adres. „Jednostka ma prawo działać w zaufaniu do władzy publicznej i oczekiwać, że skoro organ podaje do publicznej wiadomości adres swojej poczty elektronicznej, to będzie odbierał listy skierowane na ten adres, w tym także trafiające do «skrzynki SPAM» (zakwalifikowanie listu jako spam nie oznacza bowiem automatycznie, że podlega on usunięciu)”.

Skutki błędów w konfiguracji systemów elektronicznych nie mogą być przerzucane na osoby z nich korzystające. Sąd uznał jednak, że bezczynność organu nie miała cech rażącego naruszenia prawa i oddalił wniosek o wymierzenie grzywny.