Państwo zwleka, a potem zarabia

Odszkodowania, zadośćuczynienia czy alimenty w znakomitej większości są wolne od PIT. Fiskus skutecznie wyciągnie za to rękę po podatek od zasądzanych od nich odsetek. Eksperci nie mają wątpliwości: konieczna jest szybka zmiana.

Luka w ustawie

Co łączy osoby, które – nierzadko po latach procesu – wygrały w sądzie walkę o odszkodowanie za zakażenie w szpitalu, za wypadek komunikacyjny lub zaległe alimenty? Od zasądzonych przy tej okazji odsetek musiały zapłacić podatek. Często słony, bo zdaniem skarbówki odsetki to przychód z innych źródeł opodatkowany według skali podatkowej.

Najbardziej skrajnym przykładem może być sprawa 50 tys. zł odsetek od zadośćuczynienia za internowanie w PRL. Fiskus nie widział problemu, by uszczknąć coś dla siebie. Sprawa trafiła niedawno na wokandę Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale nie przesądził jej co do meritum, bo oddalił skargę kasacyjną podatnika z powodu jej braków. Są jednak wyroki akceptujące stanowisko fiskusa.

NSA rozkłada ręce i mówi, że konieczność opodatkowania oprocentowania od zwolnionych z PIT odszkodowań czy zadośćuczynień to wola – a może raczej wina – ustawodawcy. W katalogu zwolnień tylko gdzieniegdzie dopisał do nich odsetki.

– Sądy administracyjne nie mają innego wyjścia. Ustawa o PIT w obecnym kształcie nie pozwala na uznanie, że oprocentowanie od odszkodowania czy zadośćuczynienia podlega zwolnieniu z PIT – uważa Tobiasz Szczęsny, doradca podatkowy, starszy konsultant w Gekko Taxens.

Jego zdaniem jedynym rozwiązaniem jest zmiana przepisów. – Okazją do tego są prace nad nowymi regulacjami w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych, nad którymi pracuje rząd, a których założenia mają być znane na jesieni. Optymalną zmianą byłoby całkowite zwolnienie odsetek z PIT – uważa Szczęsny.

Dziś to sposób opodatkowania odsetek dodatkowo potęguje poczucie niesprawiedliwości.

– Często kwoty zasądzane jako oprocentowanie są bardzo wysokie. Nie jest to fanaberia poszkodowanego. Po prostu procesy odszkodowawcze ciągną się latami. Podatnik, który jednorazowo dostaje 50 tys. czy 200 tys. zł tytułem odsetek, ma spore szanse, że zapłaci PIT według 32 proc. stawki – podkreśla Gerard Dźwigała, radca prawny, doradca podatkowy, partner w kancelarii Dźwigała Ratajczak & Wspólnicy.

Nieracjonalne powody

Ekspert nie kryje, że trudno znaleźć wytłumaczenie dla PIT od rekompensaty za to, że ktoś musiał iść do sądu i czekać latami na sprawiedliwość.

– Nie można tracić z pola widzenia waloryzacyjnej funkcji odsetek. To nie jest zysk, to rekompensata za to, co inflacja zjadła przez czas oczekiwania na wyrok. Opodatkowanie odsetek oznacza, że państwo jedną ręką zasądza pieniądze za opieszałość wymiaru sprawiedliwości, a drugą wyciąga podatek od tego. To absurd, zwłaszcza gdy szkodę wyrządziło samo państwo – tłumaczy Dźwigała.

Sprawie uważnie przygląda się Fundacja Praw Podatnika.

– Opodatkowanie oprocentowania przyznanego przez sąd to aberracja. W sprawie alimenciarza powoduje, że płaci on alimenty nie na dziecko, ale państwu – zauważa jej prezes Marek Isański.

Opinia

Jan Rudowski prezes Izby Finansowej Naczelnego Sądu Administracyjnego

Problem opodatkowania odsetek od odszkodowań i zadośćuczynień przewija się w orzecznictwie od lat. Te rozstrzygnięcia NSA nie były jednolite. Przykładowo, w wyroku z 25 lutego 2014 r. dotyczącym oprocentowania za opóźnienie w wypłacie odszkodowania przy wywłaszczeniu NSA stwierdził, że co do zasady odsetki stanowią roszczenie akcesoryjne, a to przemawia za zaliczeniem ich do tego samego źródła przychodów co należność główna (II FSK 702/12). Sporu o opodatkowanie odsetek nie rozstrzyga też do końca uchwała NSA z 6 czerwca 2016 r., że odsetki za nieterminowe uiszczenie ceny za zbyte akcje powinny zostać zaliczone do przychodów z innych źródeł (II FPS 2/16). Chciałbym podkreślić, że dotyczy ona jednak specyficznego przypadku i nie przekreśla możliwości indywidualnej oceny innego rodzaju odsetek w kontekście opodatkowania PIT. Przyjrzymy się sprawie, ale niezależnie od tego niewątpliwie potrzebna jest też interwencja ustawodawcy. Same względy społeczne przemawiają za tym, by oprocentowanie wypłacane de facto za błąd państwa nie podlegało opodatkowaniu. I byłoby dobrze, gdyby wynikało to wprost z ustawy.




 

Przetestuj System Legalis

 
Zadzwoń:
22 311 22 22
Koszt połączenia wg taryfy operatora.
lub zostaw swoje dane, a Doradca zdalnie
zbada Twoje potrzeby i uruchomi dostęp:

W polu numeru telefonu należy stosować wyłącznie cyfry (min. 9).


Wyślij

* Pola wymagane

Zasady przetwarzania danych osobowych: Administratorem danych osobowych jest Wydawnictwo C.H.Beck sp. z o.o., Warszawa, ul. Bonifraterska 17, kontakt: daneosobowe[at]beck.pl. Dane przetwarzamy w celu marketingu własnych produktów i usług, w celach wskazanych w treści zgód, jeśli były wyrażane, w celu realizacji obowiązków prawnych, oraz w celach statystycznych. W sytuacjach przewidzianych prawem, przysługują Ci prawa do: dostępu do swoich danych, otrzymania ich kopii, sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia, cofnięcia zgody oraz wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych. Pełne informacje w Polityce prywatności.


Wydawnictwo C.H.Beck
ul. Bonifraterska 17
00-203 Warszawa
Tel: 22 311 22 22
E-mail: legalis@beck.pl
NIP: 522-010-50-28, KRS: 0000155734
Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy
w Warszawie Kapitał Spółki: 88 000 zł

Zasady przetwarzania danych osobowych