Ciasna kolejka po dotacje

Przepisy o tarczy antykryzysowej przewidują wiele rozwiązań dla mikro-, małych i średnich firm, a także samozatrudnionych i zleceniobiorców dotkniętych kryzysem.

Większość z 30 mld zł, które mają zostać przeznaczone na związane z tym wypłaty, pokryją zasiłki opiekuńcze dla ubezpieczonych rodziców, którzy zostali w domu z dziećmi do 8. roku życia w związku z przedłużającą się szkolną kwarantanną, i jednorazowe wypłaty dla samozatrudnionych czy pracujących na kontraktach cywilnoprawnych.

Dużo dla małych

Chodzi o świadczenie w wysokości około 2 tys. zł, które ma trafić do osób bez etatu, które w ostatnim czasie odczuły znaczący spadek wpływów. Projekt nowych rozwiązań zakłada, że prawo do tego świadczenia będą miały osoby, które odnotowały spadek dochodów o 15 proc. w dwóch kolejnych miesiącach po 1 stycznia 2020 r. w porównaniu z analogicznymi dwoma miesiącami w poprzednim roku. W przypadku spadku przychodów o 25 proc. będzie liczyła się różnica między dwoma kolejnymi miesiącami przypadającymi po 1 stycznia 2020 r. Wypłata wsparcia będzie mogła zostać powtórzona. Wnioski w tej sprawie będzie rozpatrywał ZUS. Z wyliczeń rządu wynika, że wypłata tego świadczenia będzie kosztowała od 1,5 mld zł do 9 mld zł. W zależności od tego, ile osób zyska prawo do tego świadczenia.

W przypadku większych spadków obrotów, w wysokości nawet 90 proc., samozatrudnieni, mikro-, mali i średni przedsiębiorcy będą mogli liczyć na dopłatę nawet 90 proc. minimalnego wynagrodzenia (około 2300 zł) i to przez sześć miesięcy. Tylko w przypadku średnich firm, czyli zatrudniających od 50 do 250 pracowników, pomoc będzie mogła być wypłacana przez maksymalnie kwartał. Wnioski w tej sprawie będzie rozpatrywał starosta. Nie wiadomo jednak, ile będzie kosztowała wypłata tych świadczeń i jakie będą zasady ich przyznawania przez starostów.

Nie wiadomo też, ile będzie kosztowało zapowiedziane w sobotę przez prezydenta Andrzeja Dudę nowe rozwiązanie, przewidujące całkowite zwolnienie z obowiązku zapłaty składek do ZUS przez firmy zatrudniające do dziewięciu pracowników, o ile odnotowały one spadek obrotów przekraczający 50 proc. Projekt zmian w tym zakresie nie trafił jeszcze do konsultacji z partnerami społecznymi, nie wiadomo więc, jakie są szacunki rządu co do liczby firm uprawnionych do niepłacenia składek do ZUS za siebie i swoich pracowników. Koszty związane z wprowadzeniem takiego rozwiązania rozłożą się jednak w czasie.

Mało dla dużych

Jedyne rozwiązania, z których będą mogły skorzystać duże przedsiębiorstwa, zatrudniające powyżej 250 pracowników, zostały związane z wprowadzeniem w firmie przestoju lub obniżeniem zatrudnionym pracownikom wymiaru czasu pracy. W praktyce może się okazać, że mniejsze firmy mogą mieć kłopoty z uzyskaniem tego wsparcia w krótkim czasie. Dopłaty do wynagrodzeń pracowników objętych przestojem czy obniżeniem wymiaru czasu pracy będą dokonywane z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Z projektu wynika, że na tym funduszu jest obecnie tylko 800 mln zł.

– Szacujemy, że tych pieniędzy wystarczy na wypłatę wsparcia do wynagrodzeń około 170 tys. pracowników – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Po wyczerpaniu tych środków zostaną uruchomione pieniądze z Funduszu Pracy, na którym jest obecnie około 18 mld zł w gotówce. Nie ma więc obaw, że pieniędzy zabraknie, może to jednak wydłużyć czas potrzebny na przyznawanie tego typu wsparcia. Tym bardziej że wnioski mają być rozpatrywane według kolejności ich wpływu. Jeszcze pod koniec 2018 r. na FGŚP było prawie 3 mld zł w gotówce, jednak ten fundusz został obciążony przez rząd wypłatą świadczeń przedemerytalnych i wynagrodzeń rezydentów, przez co potrzebne będą teraz dodatkowe operacje z udzielaniem mu pożyczek z Funduszu Pracy.

– Nie sądzę, żeby przedsiębiorcy w najtrudniejszej sytuacji byli zainteresowani braniem dofinansowań na takich warunkach, gdyż za trzy miesiące wsparcia trzeba się będzie zobowiązać do zatrudniania takich osób przez rok. Biorąc pod uwagę ogromną niepewność tego, co się będzie działo w przyszłości i kto przetrwa ten trudny czas, niewiele firm zdecyduje się na podejmowanie ryzyka zwrotu wsparcia, jeśli się okaże, że nie będą w stanie utrzymać zatrudnienia – dodaje Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Wskazuje, że przedsiębiorcy nie doczekali się zwolnienia z obowiązku zapłaty podatków, a poza małymi firmami – także składek na ZUS. Rząd nie odblokuje także pieniędzy z VAT zamrożonych na kontach split payment ani ZUS nie przejmie wypłaty zasiłku osobom objętych kwarantanną. A jest ich już w Polsce ponad 5 tys. i będzie ich coraz więcej. Obecnie przez pierwsze 33 dni kwarantanny to firmy wypłacają im wynagrodzenie chorobowe.

– Wiele firm rozważa wszczęcie procedury zwolnień grupowych, aby zmniejszyć stan zatrudnienia i w ten sposób przygotować się na nadchodzące trudne czasy. Słyszałem też o przypadku, gdy pracodawca zaproponował zatrudnionym zmniejszenie ich wynagrodzeń o połowę. Wiele osób już podpisało takie porozumienia, zdając sobie sprawę, że bez obniżenia kosztów pracodawca nie przetrwa tego kryzysu – dodaje Baczewski.




 

Przetestuj System Legalis

 
Zadzwoń:
22 311 22 22
Koszt połączenia wg taryfy operatora.
lub zostaw swoje dane, a Doradca zdalnie
zbada Twoje potrzeby i uruchomi dostęp:

W polu numeru telefonu należy stosować wyłącznie cyfry (min. 9).


Wyślij

* Pola wymagane

Zasady przetwarzania danych osobowych: Administratorem danych osobowych jest Wydawnictwo C.H.Beck sp. z o.o., Warszawa, ul. Bonifraterska 17, kontakt: daneosobowe[at]beck.pl. Dane przetwarzamy w celu marketingu własnych produktów i usług, w celach wskazanych w treści zgód, jeśli były wyrażane, w celu realizacji obowiązków prawnych, oraz w celach statystycznych. W sytuacjach przewidzianych prawem, przysługują Ci prawa do: dostępu do swoich danych, otrzymania ich kopii, sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia, cofnięcia zgody oraz wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych. Pełne informacje w Polityce prywatności.


Wydawnictwo C.H.Beck
ul. Bonifraterska 17
00-203 Warszawa
Tel: 22 311 22 22
E-mail: legalis@beck.pl
NIP: 522-010-50-28, KRS: 0000155734
Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy
w Warszawie Kapitał Spółki: 88 000 zł

Zasady przetwarzania danych osobowych