Carsharing wjechał do Polski. Mógłby pędzić szybciej, ale hamują go przepisy podatkowe

Najbardziej ogranicza VAT

Chociaż firmy carsharingowe z impetem wchodzą na polski rynek, to wynajem aut na minuty jest w Polsce tak nowym modelem biznesowym, że prawo podatkowe jeszcze za nim nie nadąża. Niewykluczone jednak, że szybko doścignie je... rygoryzm skarbówki

Eksperci ostrzegają – jeżeli ustawodawca szybko nie załata dziur w przepisach i nie przyhamuje zbyt restrykcyjnego podejścia skarbówki, carsharing będzie miał w Polsce utrudniony start. A jak przekonują, nie ma powodów, aby już na wstępie rzucać kłody pod nogi branży, która ma przed sobą duże perspektywy rozwoju i może odmienić transport w miastach. Zwłaszcza że już i tak jesteśmy na tym polu do tyłu w porównaniu np. z Niemcami. infografika

W czym tkwi największy problem? Eksperci są zgodni, że przedsiębiorcy, którzy ostatnio zainwestowali w auta na minuty, mogą się boleśnie przejechać zwłaszcza na gruncie przepisów o VAT. Nie unikną bowiem tych samych problemów, z którymi wciąż boryka się wiele innych firm oferujących usługi wynajmu pojazdów. Co to oznacza w praktyce? Otóż będzie ich czekać przeprawa przez setki stron ewidencji przebiegu każdego wynajmowanego pojazdu i żmudne rozliczenia, jak w przypadku innych podatników, którym fiskus dogmatycznie kwestionuje prawo do 100-proc. odliczenia VAT od eksploatacji aut wykorzystywanych wyłącznie do celów służbowych.

Teoretycznie bez ewidencji

Podatnicy oferujący usługi carsharingu chcący odliczyć 100 proc. VAT powinni być zwolnieni z prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu. Wynika to z art. 86a ust. 5 pkt 1 ustawy o VAT, który m.in. stanowi, że ewidencji się nie stosuje, jeżeli samochód jest „wykorzystywany wyłącznie do oddania w odpłatne używanie na podstawie umowy najmu, dzierżawy, leasingu lub innej umowy o podobnym charakterze”. Jednak – jak przekonują eksperci – to tylko teoria. I dodają: zwolnienie z obowiązku rejestracji pojazdu i prowadzenia ewidencji to w praktyce martwy przepis, który pogrzebała restrykcyjna wykładnia skarbówki. Zupełnie nieprzystająca do realiów, w jakich działają firmy carsharingowe. – Dla fiskusa już samo zatankowanie pojazdu, przeparkowanie go do innego punktu najmu lub przejazd do klienta, to czynności, które wykluczają uznanie takich aut za „używane wyłącznie do celów najmu” – tłumaczy Jarosław Szajkowski, doradca podatkowy z Crido Taxand.

Potwierdzają to interpretacje indywidualne, m.in. dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 5 marca 2015 r. (nr IBPP2/443-1138/14/IK) i dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 3 września 2014 r. (nr IPPP3/443-486/14-4/KT). Skarbówka wskazuje w nich, że zwolnienie z prowadzenia ewidencji przejazdu nie obowiązuje, gdy pojazd jest wykorzystywany – choćby przejściowo – do innych celów niż najem (np. jazda próbna, dojazd do klienta, tankowanie).

Taką restrykcyjną wykładnię skarbówki potwierdził też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w prawomocnym wyroku z 18 listopada 2015 r. (sygn. akt III SA/Wa 214/15). Zgodnie z tym orzeczeniem, jeżeli samochody przeznaczone do wynajmu są też użytkowane np. do wyjazdów związanych z ich utrzymaniem i eksploatacją (np. do serwisu, myjni, na przegląd), to konieczne jest prowadzenie dla każdego z nich ewidencji przebiegu, złożenie informacji VAT-26 i wprowadzenie regulaminu wyłączającego możliwość używania tych pojazdów przez pracowników do celów prywatnych.

Nietrudno sobie wyobrazić, że przy dużych flotach, którymi dysponują firmy carsharingowe, jest to niezwykle niepraktyczny wymóg.

Konieczne zmiany

Zdaniem ekspertów problematyczna kwestia klasyfikacji takich czynności i związanych z tym rozliczeń wymaga natychmiastowej zmiany. – Wobec istniejącej praktyki interpretacyjnej ustawodawca powinien uznać, że wykorzystywanie pojazdu wyłącznie do carsharingu i związanych z nim czynności (np. jazda do myjni) powoduje, iż ewentualny użytek prywatny jest nieistotny – uważa Jakub Wirski, prawnik w kancelarii Wilk Latkowski Doradcy Podatkowi i Radcowie Prawni sp. p. I dodaje, że ustawodawca już pokusił się o takie rozwiązanie w przeszłości, zwalniając w spornych przypadkach z obowiązku ewidencji np. pojazdy specjalne czy klasyfikowane jako van.

Również Przemysław Antas, radca prawny i partner w Antas Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych, podkreśla, że kluczowe jest przeznaczenie pojazdu i to ono powinno być brane pod uwagę przy rozliczeniach, a nie czynności niejako poboczne. Wtóruje mu Katarzyna Klimkiewicz-Deplano, doradca podatkowy z Advicero. Podkreśla, że wszystkie czynności, do których pojazdy są incydentalnie używane, mają charakter podrzędny wobec czynności głównej, jaką jest odpłatny najem pojazdu, a ich wykonanie jest niezbędne dla zachowania pojazdu w stanie umożliwiającym użytkowanie przez klientów. – Uważam więc, że niesłusznie czynności te traktowane są często jako niezwiązane z czynnościami opodatkowanymi VAT – stwierdza ekspertka.

I dodaje, że brak wyłączności, o którym mowa w art. 86a ust. 5 ustawy o VAT, może zachodzić np. w sytuacji, gdy samochód jest wykorzystywany do czynności zupełnie niezwiązanych z najmem samochodów, np. do transportu zarządu spółki lub przewozu towarów. – Ale nie wtedy, gdy utrzymanie auta w dobrym, schludnym stanie jest konieczne do świadczenia usług najmu pojazdów w sposób profesjonalny i jak najbardziej efektywny, czyli maksymalizujący sprzedaż – mówi ekspertka.

Nadmiar biurokracji...

Nic nie zapowiada też, żeby problemów z pełnym odliczeniem i żmudną ewidencją uniknęli również użytkownicy wynajmowanych aut będący przedsiębiorcami. Eksperci nie mają wątpliwości, że obecne przepisy mogą zniechęcać ich do korzystania z usług krótkoterminowego najmu, w tym carsharingu, chyba że nie chcą oni odliczać 100 proc. VAT. I wskazują, że pełne odliczenie – nawet odkładając na bok dywagacje dotyczące wykorzystywania pojazdu wyłącznie do celów służbowych – może być poza zasięgiem większości podatników z przyczyn... czysto biurokratycznych.

A to dlatego, że każdy pojazd, dla którego jest prowadzona ewidencja przebiegu, musi zostać zgłoszony do urzędu skarbowego (formularz VAT-26). Zgodnie z art. 86a ust. 12 ustawy o VAT przedsiębiorcy wykorzystujący samochody wyłącznie do działalności gospodarczej, dla których są obowiązani prowadzić ewidencję przebiegu, mają obowiązek złożyć naczelnikowi urzędu skarbowego informację o tych autach w terminie 7 dni od dnia, w którym poniosą pierwszy związany z nimi wydatek. Z kolei w przypadku zmiany wykorzystywania pojazdu podatnik jest obowiązany do aktualizacji VAT-26 najpóźniej przed dniem, w którym dokonuje tej zmiany (stanowi o tym art. 86a ust. 14 ustawy o VAT).

WAŻNE

Dla fiskusa podjechanie do klienta, przeparkowanie auta, zatankowanie go lub wizyta na myjni nie są elementami usługi wynajmu. Uważa on, że tego typu czynności dotyczą innych celów służbowych, a nie najmu bezpośrednio. W efekcie każdy taki przejazd musi być udokumentowany. Potwierdza to m.in. interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie (z 3 września 2014 r., nr IPPP3/443-486/14-4/KT).

...a pożytku brak

Jak podkreślają przedstawiciele branży, standardem jest, że wypożyczane samochody mają systemy GPS, a dokładny zapis przebiegu trasy trafia na konto użytkownika natychmiast po jej zakończeniu. To wyjście naprzeciw potrzebom klientów – mówią. Ich zdaniem sam wydruk tras może służyć jako podstawa rejestru przebiegu pojazdu. – W końcu znajdują się w nim wszystkie wymagane przez prawo elementy poza celem wyjazdu, który użytkownik pojazdu powinien dopisać – zwraca uwagę Hubert Laszczyk, wiceprezes zarządu Traficar.

Eksperci są jednak sceptyczni, czy takie informacje (przesyłane bezpośrednio przez firmy carsharingowe użytkownikom) rzeczywiście wystarczą, by fiskus na ich podstawie uznał, że pojazd był wykorzystywany wyłącznie do celów działalności gospodarczej. Jak zauważa Katarzyna Depko, choć każda tego typu informacja zasadniczo udowadnia wykorzystanie pojazdu do czynności opodatkowanych VAT, to najistotniejsze w tym zakresie wciąż jest prowadzenie ewidencji przebiegu pojazdów zgodnie z wymogami wskazanymi w ustawie o VAT. ramka 1 Inaczej mówiąc, bez autonomicznego prowadzenia ewidencji na własną rękę, o prawie do pełnego odliczenia raczej nie ma co marzyć.

RAMKA 1

W jaki sposób prowadzić kilometrówkę

Ewidencji pojazdu nie musi prowadzić sam przedsiębiorca. Może ją wykonywać pracownik lub inna osoba, której powierzono samochód na mocy protokołu przekazania pojazdu. Na koniec każdego miesiąca pracodawca tylko potwierdza zgodność danych w dokumencie własnoręcznym podpisem.

Dokument powinien zawierać następujące dane:

● numer rejestracyjny pojazdu,

● dzień rozpoczęcia i zakończenia prowadzenia ewidencji,

● stan licznika przebiegu pojazdu samochodowego na dzień rozpoczęcia prowadzenia ewidencji, na koniec każdego okresu rozliczeniowego oraz na dzień zakończenia prowadzenia ewidencji,

● wpis osoby kierującej zawierający m.in. opis trasy i liczbę kilometrów,

● liczbę przejechanych kilometrów na koniec każdego okresu rozliczeniowego.

Podstawa prawna

Art. 86a ust. 7 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 710 ze zm.).

– Nawet faktura zawierająca dokładny zapis przebiegu tras może okazać się niewystarczająca. Nie będzie na niej bowiem pozostałych danych, takich jak przykładowo stan licznika pojazdu – zauważa Laura Strzemiecka, senior consultant z PwC.

Podobne obawy ma Jarosław Szajkowski. – Nawet jeżeli nabywca usługi otrzyma dokładny przebieg trasy, w żaden sposób nie łagodzi to, niestety, rygoryzmu obecnych przepisów. W praktyce użytkownikowi pozostaje więc wyłącznie możliwość odliczenia 50 proc. – mówi.

Podatek dochodowy też nie bez kłopotów

Część ekspertów obawia się, że dominujący obecnie na rynku model płatności za usługi carsharingu może skutkować problemami przy rozliczeniach na gruncie podatków dochodowych

Dlaczego? Bo przy tej metodzie standardem jest wyliczanie opłat za używanie pojazdu na podstawie dwóch zmiennych: czasu jazdy i liczby przejechanych kilometrów. To z kolei nie jest bez znaczenia w świetle art. 16 ust. 1 pkt 51 ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1888 ze zm.), a także analogicznych regulacji w art. 23 ust. 1 pkt 46 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2032 ze zm.). Przepisy te określają, jakiego rzędu wydatki – poniesione na używanie samochodu wypożyczonego na potrzeby biznesu – podatnik może wrzucić w koszty. Co do zasady, obowiązuje go limit kosztów, który oblicza się, mnożąc dwie zmienne: liczbę przejechanych kilometrów (na podstawie ewidencji, tzw. kilometrówki) i stawkę za 1 km (ustaloną w odrębnych przepisach i różnej w zależności od pojemności silnika). To, co powyżej tego limitu, nie jest uznawane za koszty podatkowe.

Wyjątki, ale nie dla carsharingu

Jednak zgodnie z interpretacją ogólną ministra finansów z 8 listopada 2013 r. (nr DD2/033/55/MWJ/13/RD-111005), wydatki z tytułu czynszu najmu samochodu osobowego używanego dla potrzeb działalności gospodarczej podlegają zaliczeniu do kosztów podatkowych w pełnej wysokości i nie są ograniczone limitem kilometrówki.

MF wytłumaczył w interpretacji ogólnej, że do kosztów z tytułu używania wynajętego auta osobowego dla potrzeb działalności gospodarczej zaliczane są wszelkiego rodzaju wydatki eksploatacyjne. Nie są nimi jednak koszty ponoszone stricte na sam najem. Jest to bowiem cena, którą użytkownik płaci za uzyskanie samego tytułu prawnego umożliwiającego używanie samochodu. Takie wydatki są zatem kategorią odrębną od kosztów eksploatacji pojazdu, o których mowa w art. 23 ust. 1 pkt 46 ustawy o PIT i art. 16 ust. 1 pkt 51 ustawy o CIT.

Jak zwraca uwagę Jakub Wirski, rozliczenie kosztów uzyskania przychodów po stronie przedsiębiorcy zależy od przyjętego modelu rozliczeń. – Jeżeli klient obciążany jest wyłącznie za wynajem samochodu (np. według stawki za godzinę), czyli nie ponosi opłat za kilometr, to ograniczenie zaliczenia tych wydatków do kosztów uzyskania przychodów nie wystąpi – przekonuje ekspert.

Dlaczego? Bo chociaż czynsz najmu – patrząc z perspektywy klienta – stanowi de facto przeniesienie na niego kosztów eksploatacyjnych, to jednak nie można go wyodrębnić przy tak naliczanej opłacie, więc omawiane ograniczenie nie powinno mieć zastosowania.

– Jeżeli jednak wynagrodzenie jest sumą dwóch składników, tj. opłaty za czas wynajęcia i opłaty za przejechany kilometr (stanowiącej w istocie przeniesienie na klienta kosztów eksploatacyjnych), to niewykluczone, że w ocenie fiskusa opłata za wynajem będzie podlegać zaliczeniu do kosztów bez ograniczeń, podczas gdy opłata za przejechany kilometr – do wysokości 0,5214 zł za 1 km dla samochodu osobowego o pojemności skokowej silnika do 900 cm sześc. W tym przypadku wymagane byłoby też prowadzenie ewidencji przebiegu pojazdu – zwraca uwagę ekspert.

Rozbieżne stanowiska

Nie wszyscy podzielają jednak ten pogląd. W ocenie Agnieszki Fedorowicz, senior consultant z PwC, w przywołanej interpretacji minister finansów nie zróżnicował traktowania wydatków ze względu na sposób kalkulacji wynagrodzenia z tytułu czynszu najmu samochodu osobowego.

– Tym samym nie ma znaczenia, czy opłata z tytułu carsharingu będzie pobierana ryczałtowo za określony czas najmu, czy kalkulowana w oparciu o iloczyn jednostki czasu i liczby przejechanych kilometrów – przekonuje ekspertka z PwC.

Podobnego zdania jest też Katarzyna Depko. Podkreśla, że ani ustawa o CIT, ani ustawa o PIT nie zawierają odrębnych regulacji odnośnie rozliczania carsharingu, a niewątpliwie jest on – z punktu widzenia użytkownika – formą odpłatnego udostępnienia mu samochodu do używania, która co do zasady mieści się w ogólnej definicji najmu. W konsekwencji dla rozliczenia kosztów carsharingu przez użytkownika należałoby zastosować przedmiotowy przepis dotyczący najmu.

– W opiniach organów skarbowych co do zasady nie ma sporu, że w ramach limitu – wyliczonego jako iloczyn przejechanych kilometrów i stawki na kilometr – mają się mieścić wszelkie wydatki związane z użytkowaniem samochodu, tj. sama opłata za najem i za parking czy też inne koszty eksploatacyjne. Konsekwentnie, stosując tę regulację do rozliczenia kosztów carsharingu, wydaje się, że nie ma tutaj znaczenia, jak kalkulowana jest opłata za tego typu usługę – czy na podstawie przejechanych kilometrów, czy czasu używania auta (na ogół opłata za carsharing jest pochodną obu tych zmiennych).

Zbyt jednostkowy na transport zbiorowy

O wprowadzeniu aut na minuty myślą również gminy. Coraz więcej z nich już pracuje nad wprowadzeniem usług najmu aut miejskich na wzór popularnych rowerów

Nie jest jednak pewne, czy ponosząc związane z tym koszty (np. dotyczące promocji nowej usługi albo przystosowania baz, gdzie znajdowałyby się współdzielone pojazdy), będą uprawnione do odliczenia VAT od tych wydatków.

Szlaki przetarł Wrocław, który zawarł już umowę z prywatnym podmiotem w celu stworzenia zorganizowanego miejskiego systemu carsharingu. Ma on stanowić uzupełnienie systemu komunikacji miejskiej. Podobną drogą podążają już m.in. Kraków, Poznań i Warszawa. Infografika 2/MAPA

Pytaniem pozostaje, czy samochody osobowe dostarczone przez prywatne firmy, oznaczone logiem miasta i odpłatnie udostępniane, mogą w ogóle kwalifikować się jako komunikacja miejska. Byłoby to korzystne przy rozliczeniach, bo usługi transportu pasażerów są zasadniczo opodatkowane niższą, 8-proc. stawką VAT.

Zdaniem ekspertów mogłoby to jednak być trudne do udowodnienia. Bo choć w świetle ustawy o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 446 ze zm.) do zadań własnych gminy należy m.in. zaspokajanie potrzeb wspólnoty w zakresie lokalnego transportu zbiorowego, to – jak zwraca uwagę Laura Strzemiecka, senior consultant PwC – przyjmuje się, że są to regularne przewozy ograniczone miejscowo do konkretnego obszaru, których celem jest przede wszystkim zaspokajanie potrzeb mieszkańców danego terenu.

– W kontekście tej definicji trudno byłoby stwierdzić, że usługi carsharingu będą zaspokajały potrzeby mieszkańców w zakresie transportu zbiorowego. Przede wszystkim nie zostanie raczej spełniona przesłanka zbiorowości, ponieważ carsharing dotyczy transportu jednostek, nie zaś większej liczby osób – zauważa ekspertka.

Stanowisko to pośrednio potwierdza też przywołana już interpretacja indywidualna dyrektora IS w Warszawie z 14 grudnia 2016 r. (nr 1462-IPPP1.4512.864.2016.2.MPe – ramka 2 s. C8). Organ wskazał w niej, że stawka VAT na usługi carsharingu powinna wynosić 23 proc., a nie 8 proc. Preferencyjna stawka jest bowiem przewidziana m.in. dla usług mieszczących się w poz. 155–157 załącznika nr 3 do ustawy o VAT, tj. [155 – Transport lądowy pasażerski, miejski i podmiejski (PKWiU 49.31)].

RAMKA 2

Stawka VAT w interpretacji fiskusa

TEZA Wynajmu aut na minuty nie można uznać za usługi taksówek osobowych ani za transport lądowy pasażerski (miejski, podmiejski i niesklasyfikowany)

Spółka chciała potwierdzić, że nalicza VAT za swoje usługi według prawidłowej stawki. Wskazała, że świadczone przez nią usługi carsharingu mieszczą się w grupowaniu PKWiU 77.11.1 „Wynajem i dzierżawa samochodów osobowych i furgonetek, bez kierowcy”. Zwróciła przy tym uwagę, że usługi te nie zostały wymienione w załączniku nr 3 do ustawy o VAT, w którym wyliczono świadczenia opodatkowane – na mocy art. 41 ust. 2 ustawy o VAT – obniżoną stawką podatku. Właściwa wydawała się więc spółce stawka podstawowa. Spytała jednak o inne usługi transportowe wymienione w załączniku nr 3, które miały z carsharingiem pewne podobieństwa i były opodatkowane 8-proc. stawką VAT.

Chodziło zwłaszcza o usługi wymienione pod pozycjami 155–157 załącznika. Są to:

● 155 – Transport lądowy pasażerski, miejski i podmiejski (PKWiU 49.31);

● 156 – Usługi taksówek osobowych (PKWiU 49.32);

● 157 – Pozostały transport lądowy pasażerski, gdzie indziej niesklasyfikowany (PKWiU 49.39).

Spółka oceniła jednak, że nie może sklasyfikować swoich usług do żadnych z powyższych. Uznała, że nie może traktować carsharingu jako usługi transportowej, bo brakuje takich elementów jak przewoźnik i beneficjent przewozu. Innymi słowy, spółka nie zatrudnia kierowców, tylko pozwala klientowi prowadzić auto samodzielnie. Z tego też względu uznała, że usług carsharingu nie sposób zakwalifikować również jako usług taksówek osobowych. Spółka zwróciła bowiem uwagę, że wcale nie będzie przewozić pasażerów, a jedynie udostępniać im flotę pojazdów w ramach miejskich wypożyczalni samochodów, zaś istotą tej usługi będzie krótkoterminowy wynajem pojazdów. Skonkludowała więc, że usługa carsharingu nie będzie korzystała z preferencyjnego opodatkowania podatkiem od towarów i usług stawką w wysokości 8 proc.

Dyrektor izby skarbowej zgodził się ze spółką. Podkreślił, że świadczone przez nią usługi carsharingu – skoro mieszczą się w grupowaniu PKWiU 77.11.1 – nie zostały wymienione ani w ustawie, ani w przepisach wykonawczych jako czynności zwolnione z podatku lub korzystające z preferencyjnego opodatkowania. Zatem zastosowanie znajdzie w tym przypadku podstawowa stawka.

Interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 14 grudnia 2016 r. (nr 1462-IPPP1.4512.864.2016.2.MPe)

Jednocześnie organ zgodził się ze stanowiskiem podatnika, że usługi krótkoterminowego wynajmu stanowią usługi klasyfikowane w PKWiU 77.11.1 jako usługi „Wynajmu i dzierżawy samochodów osobowych i furgonetek, bez kierowcy”. Co – zdaniem ekspertów – zdaje się najlepiej oddawać istotę tych świadczeń, bo w końcu auto zostaje wynajęte bez kierowcy.

To, że usługi carsharingu najprawdopodobniej nie mogłyby zostać uznane za komunikację miejską, nie oznacza jeszcze, iż gmina nie mogłaby odliczyć choć części wydatków. Jak przekonuje Katarzyna Depko z Advicero, odliczenie będzie możliwe pod warunkiem, że to dana gmina będzie podmiotem wynajmującym dany samochód, a więc podatnikiem VAT z tytułu tego typu czynności.

Co na to gminy

Zgodnie bowiem z art. 15 ust. 2 ustawy o VAT jednostki samorządu terytorialnego nie są uznawane za podatnika VAT w zakresie zadań nałożonych odrębnymi przepisami prawa, dla realizacji których zostały powołane (np. zapewnienie komunikacji miejskiej), ale z wyłączeniem czynności wykonywanych na podstawie umów cywilnoprawnych. W związku z tym – jak przekonuje Katarzyna Depko – najem samochodów, podobnie jak transport publiczny (sprzedaż biletów), będzie stanowił czynności opodatkowane VAT z uwagi na istnienie umowy cywilnoprawnej pomiędzy stronami (gminą i firmą carsharingową). – Dopiero działanie gminy jako organu władzy, np. przez wydawanie decyzji administracyjnych i zaświadczeń, powoduje wyłączenie danej czynności z zakresu opodatkowania VAT – podkreśla ekspertka.

Potwierdzają to interpretacje dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 12 października 2016 r. (nr ITPP1/4512-561/16-1/MN) i dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 24 maja 2017 r. (nr 0113-KDIPT1 3.4012.125.2017.1.ALN). W pierwszej z nich fiskus uznał, że gminie będzie przysługiwało prawo odliczenia podatku naliczonego od wydatków poniesionych na inwestycje w autobusy i tramwaje, które posłużą świadczeniu opodatkowanych usług transportu miejskiego. W drugiej organ również zgodził się z gminą, że może ona odzyskać część VAT od zakupu autobusów, jeżeli mają być one wykorzystywane do czynności odpłatnej dzierżawy spółce celowej świadczącej usługi transportu miejskiego.

Pełne odliczenie też możliwe

Jarosław Szajkowski, doradca podatkowy z Crido Taxand, zwraca uwagę, że wszystko na to wskazuje, iż gminy będą preferować zawieranie z firmami carsharingowymi umów koncesji. Na takie rozwiązanie zdecydował się Wrocław, a swoich zamiarów takiego właśnie ułożenia współpracy z prywatnymi operatorami samochodów nie kryje też m.in. Warszawa.

Na mocy umów koncesyjnych podmiot prywatny zobowiązuje się do świadczenia usług carsharingowych o określonych parametrach (np. udostępnienia określonej minimalnej liczby pojazdów, wykonywania promocji usług carsharingowych itp.). Podmiot publiczny z kolei – do stosowania określonych preferencji, promocji lub dokonania inwestycji na rzecz koncesjobiorcy (np. reklamy usługi świadczonej przez koncesjobiorcę, zwolnienia lub ulgi z opłat parkingowych, budowy lub udostępnienia parkingów itp.).

Tymczasem jak podkreśla ekspert, większość organów podatkowych prezentuje stanowisko, że wykonywanie przez strony umowy koncesji stanowi odpłatne świadczenie usług z obydwu stron (np. interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 21 listopada 2012 r., nr ITPP2/443-1038/12/EK), w związku z czym podlega opodatkowaniu i jednocześnie daje każdej ze stron prawo do odliczenia VAT. – W takich warunkach inwestycje dokonywane przez miasto w celu np. promocji carsharingu lub budowy infrastruktury potencjalnie mogą dawać prawo do odliczenia i to w pełnej wysokości – mówi Jarosław Szajkowski.

Podkreśla jednak, że w tym zakresie istnieje również pewne ryzyko, bo organ podatkowy może stwierdzić brak po stronie koncesjodawcy realnego świadczenia zwrotnego (np. usługi promocji carsharingu przez miasto mogą zostać uznane za niewystarczające). – W takim przypadku świadczenia nie byłyby usługami barterowymi, ale usługą świadczoną jednostronnie przez koncesjobiorcę, co w efekcie mogłoby prowadzić do zakwestionowania miastu prawa do odliczenia podatku naliczonego od wydatków związanych z taką usługą – wskazuje Szajkowski.

Jakub Pawłowski




 

Przetestuj System Legalis

 
Zadzwoń:
22 311 22 22
Koszt połączenia wg taryfy operatora.
lub zostaw swoje dane, a Doradca zdalnie
zbada Twoje potrzeby i uruchomi dostęp:

W polu numeru telefonu należy stosować wyłącznie cyfry (min. 9).


Wyślij

* Pola wymagane

Zasady przetwarzania danych osobowych: Administratorem danych osobowych jest Wydawnictwo C.H.Beck sp. z o.o., Warszawa, ul. Bonifraterska 17, kontakt: daneosobowe[at]beck.pl. Dane przetwarzamy w celu marketingu własnych produktów i usług, w celach wskazanych w treści zgód, jeśli były wyrażane, w celu realizacji obowiązków prawnych, oraz w celach statystycznych. W sytuacjach przewidzianych prawem, przysługują Ci prawa do: dostępu do swoich danych, otrzymania ich kopii, sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia, cofnięcia zgody oraz wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych. Pełne informacje w Polityce prywatności.


Wydawnictwo C.H.Beck
ul. Bonifraterska 17
00-203 Warszawa
Tel: 22 311 22 22
E-mail: legalis@beck.pl
NIP: 522-010-50-28, KRS: 0000155734
Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy
w Warszawie Kapitał Spółki: 88 000 zł

Zasady przetwarzania danych osobowych